niedziela, 20 czerwca

Autor: Daniela Dylus

[WYWIAD] Pożegnanie z naszą księgarnią
Ludzie

[WYWIAD] Pożegnanie z naszą księgarnią

Z Andrzejem Piechotą, właścicielem księgarni „Popularna” w Szopienicach rozmawiają Daniela Dylus i Joanna Kusz-Drozdowska. Szopieniczanie z niedowierzaniem przyjęli wiadomość o zamknięciu księgarni, która przecież - jak się wydawało - na trwałe wpisała się w krajobraz miejscowości. Dla wielu z nich stanowiła naturalne dopełnienie pobliskiego Domu Kultury. I chociaż mieli świadomość, że współczesny rynek preferuje wielkie sieci sprzedaży, chyba nie przypuszczali, że nadejdzie taki dzień, w którym nie będą już mogli kupić interesujących nas pozycji w „Popularnej”. Smutek, jaki wywołała ta informacja, jest porównywalny z emocjami, które wzbudziła wiadomość o likwidacji „Starej Apteki”. Dlaczego księgarnia z tak długimi tradycjami kończy swoją działalność? Niestety, prawa rynku są ni...
Kapłan czasów Soboru – O posłudze duszpasterskiej ks. Piotra Sopory w Szopienicach
Historia

Kapłan czasów Soboru – O posłudze duszpasterskiej ks. Piotra Sopory w Szopienicach

Gdy w 1965 roku ukazał się dekret Soboru Watykańskiego II o posłudze i życiu kapłanów „Presbyterorum ordinis”, w niewielkiej miejscowości na Śląsku działał kapłan, którego postawa doskonale wpisywała się we wzorzec prezbitera, przedstawiony w tym dokumencie. Pozostawił po sobie wdzięczną pamięć wiernych i dzieło, jakim była nowa wspólnota parafialna w Szopienicach Burowcu. CZAS NADZIEI „Sama posługa [kapłanów] domaga się w szczególny sposób, by nie upodabniali się do tego świata, równocześnie jednak wymaga, by na tym świecie żyli wśród ludzi i jak dobrzy pasterze znali swe owce i starali się doprowadzić także te, które nie są z ich owczarni (…). W osiągnięciu tego celu bardzo pomogą im zalety, które słusznie cieszą się uznaniem w społeczności ludzkiej, jak dobroć serca, szczerość, siła...
Szopienickie ślady Karla Pokornego
Historia

Szopienickie ślady Karla Pokornego

Był jednym z najsłynniejszych śląskich kamieniarzy i rzeźbiarzy tworzących na przełomie XIX i XX wieku. Niedawno stał się bohaterem wystawy w tyskim Muzeum Miejskim. Jego twórczości Maria Lipok Bierwiaczonek (zresztą kuratorka wspomnianej wystawy) poświęciła książkę „Z piaskowca i z marmuru. Dzieła mistrza Pokornego” (Tychy 2020). Z dorobkiem Karla Pokornego zetknął się chyba każdy mieszkaniec regionu – to on bowiem wznosił wiele z istniejących do dzisiaj krzyży przydrożnych, zwanych kiedyś „Bożymi Mękami” (autorce publikacji udało się zidentyfikować podczas badań terenowych siedemdziesiąt takich obiektów). Wykonywał także nagrobki – choć przed wiekiem mogli sobie na nie pozwolić jedynie zamożniejsi mieszkańcy regionu. Większość miała mogiły usypane z ziemi, ozdobione krzyżem i otoczone ...
My, „ołowiane dzieci”
Kultura

My, „ołowiane dzieci”

Burowiecko – szopienicko – dąbrowski Heimat inspiruje.  Zaledwie dziesięć lat po wydaniu „Piątej strony świata” Kazimierza Kutza ukazała się książka, która pozwala kolejny raz przejrzeć się nam w lustrze dobrej literatury. To „Ołowiane dzieci” Michała Jędryki. Przywołanie utworu reżysera nie jest przypadkowe. Wbrew pozorom obie publikacje, pomimo ich odmienności gatunkowej, wiele łączy: kreacja narratora, opisującego wydarzenia z dystansu czasowego i przestrzennego, wyraźne wątki autobiograficzne, motyw powrotu do „krainy dzieciństwa”, huty – „żywicielki i trucicielki”, a nawet… postać lekarza – społecznika. W „Piątej stronie świata” był to słynny Kanold (jego pierwowzór to Bolesław Bara), w „Ołowianych dzieciach” – Jolanta Wadowska-Król. Obaj autorzy wspaniale wykorzystują możliwości języ...
Gimnazjum, którego już nie ma
Historia

Gimnazjum, którego już nie ma

Przez kilkanaście lat stanowiło ważny punkt na mapie edukacyjnej Szopienic. Gimnazjum przy obecnej ul. Brynicy stało się jednak ofiarą reformy edukacji. Zlikwidowano je mimo protestów środowiska nauczycielskiego. Brzmi znajomo? Historia kołem się toczy… Opisane w niniejszym artykule wydarzenia miały miejsce w latach 30. XX wieku. Piękny, zabytkowy budynek przy ul. Brynicy 3 nadal stoi opustoszały. Jego oryginalna forma – z elementami muru pruskiego – może budzić zachwyt. Gmach, który czeka na renowację, w dwudziestoleciu międzywojennym stał się siedzibą Komunalnego Gimnazjum Koedukacyjnego (1923-1934). Gdy przyjrzeć się dziejom tej szkoły, łatwo zauważyć, że był to swego rodzaju „kraj w miniaturze”. Jej losy odzwierciedlają to, co charakterystyczne dla II Rzeczypospolitej – głębokie pod...
Szopieniczanie w Warszawie
Dzielnica

Szopieniczanie w Warszawie

25 października 2019 roku ponad dwadzieścia osób, reprezentujących Szopienice i Burowiec, wzięło udział w uroczystościach, związanych z odsłonięciem pomnika Wojciecha Korfantego w Warszawie. W grupie, której przewodzili: ks. Grzegorz Krząkała - proboszcz parafii św. Jadwigi – i ks. Piotr Brząkalik – proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy, znalazły się m.in. poczty sztandarowe „Solidarności” HMN, VI LO im. Jana Długosza oraz członkowie działających tu stowarzyszeń. Przedstawiciele społeczności lokalnej weszli w skład oficjalnej delegacji województwa. Do Warszawy udali się tzw. złotym pociągiem „Powstaniec Śląski”. Uczestnicząc w tak ważnym dla regionu wydarzeniu, członkowie grupy wskazali na szczególną więź, jaka łączyła Wojciecha Korfantego  z ich miejscowością. Jeszcze jako ...
Szopienicka „Stara Baśń”
Historia

Szopienicka „Stara Baśń”

Dawno dawno temu, przed wynalezieniem Internetu, za siedmioma hałdami, pomiędzy kopalniami i hutami… ludzie, zwani szopieniczanami, snuli wieczorami opowieści o swej gminy początkach. Dziś o szopienickich pradziejach przypominają herby na pieczęciach i pieczątkach… Pomimo rozwoju środków masowej komunikacji, które ułatwiają dostęp do różnego rodzaju źródeł, wiele z opowieści, przekazywanych ustnie z pokolenia na pokolenie, uległo zapomnieniu. Coraz mniej szopieniczan zna starą (bo znaną już na przełomie XIX i XX wieku) legendę o powstaniu Szopienic. Warto ją zatem przypomnieć… „Za starego piyrwy” większość Śląska porastała bardzo gęsta knieja. Rozłożyste drzewa – majestatyczne dęby, smukłe brzozy, piękne sosny tworzyły nieprzeniknioną gęstwinę. Nie docierały tu promienie słoneczne....
Józef Sieja i I powstanie śląskie w Szopienicach
Historia

Józef Sieja i I powstanie śląskie w Szopienicach

100. rocznica wybuchu I powstania śląskiego stała się okazją do podjęcia kolejnych badań naukowych oraz opracowania nowych publikacji na temat przebiegu walk, m.in. „Słownika powstań śląskich” czy też książki „Powstania śląskie 1919 – 1920 – 1921. Nieznana wojna polsko-niemiecka” Ryszarda Kaczmarka. Pozycje te z pewnością wzbogacają naszą wiedzę o wydarzeniach sprzed wieku. Redakcja „Miesięcznika Roździeńskiego” może jednak poszczycić się źródłem, które pozwala spojrzeć na to, co działo się „w dziewiętnastym roczku” z nieco innej perspektywy. To nagranie wspomnień szopienickiego powstańca – Józefa Siei, dokonane w 1981 roku przez jego wnuczkę – Beatę Szeję (Cendrzak), wówczas uczennicę VI Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Długosza. Powstanie niniejszego artykułu zostało zainspirowane ty...
Balkan. 785 milimetrów tęsknoty
Dzielnica

Balkan. 785 milimetrów tęsknoty

Stały element wspomnień szopieniczan, nikiszowian i giszowian starszego oraz średniego pokolenia. Kolejka wąskotorowa na szynach o rozstawie 785 mm łączyła nie tylko wschodnie dzielnice Katowic, ale również pokolenia. Bezpłatna, stanowiła najbardziej demokratyczny środek transportu. Dowoziła na szychtę górników, korzystali z niej też pracownicy hut czy przedstawiciele dozoru. W jej wagonikach spotkać można było kobiety, udające się do pracy, na zakupy albo spotkania z przyjaciółkami, i młodzież, która dojeżdżała do szopienickich szkół średnich. W niedziele i wakacje „Balkan” stawał się pociągiem wycieczkowym – uciekano nim z brudnych, zadymionych Szopienic, by wypocząć w giszowieckich lasach. Był atrakcją dla dzieci. Chłopcy nabywali umiejętności kaskaderskie, wyskakując z jadących wagon...
Wielkanoc na Górnym Śląsku
Historia

Wielkanoc na Górnym Śląsku

Przed nami Wielkanoc. Przyjrzyjmy się zatem tradycjom i obyczajom katolickim na Górnym Śląsku, związanym ze świętowaniem tego ważnego czasu. Wiele z nich świadczy bowiem o wielokulturowości naszego regionu – przenikaniu się wpływów polskich oraz niemieckich Niektóre z nich zanikają, niektóre – są kultywowane do dziś. Zachęcamy zatem do zerknięcia na nasz wielkanocny kalendarz. NIEDZIELA PALMOWA. W ostatnią niedzielę przed Wielkanocą święci się w kościele palmowe gałązki (na pamiątkę triumfalnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy). Wspomniane gałązki dawniej robiło się wyłącznie z wierzby „kokocyny”, czasem z orzeszyny i rokity, przewiązując czerwoną wstążeczką, symbolizującą krew Chrystusa. W niektórych rejonach Górnego Śląska palmę tworzono z pięciu lub siedmiu gatunków drzew i krzewów, ...