poniedziałek, 17 stycznia

Historia

Wspomnienia Zofii Wanic, córki doktora Olchawy
Historia

Wspomnienia Zofii Wanic, córki doktora Olchawy

Zapraszamy do zapoznania się ze wspomnieniami pani Zofii Wanic, córki doktora Stanisława Olchawy. Moi rodzice od 1935 roku aż do śmierci zajmowali mieszkanie przy obecnej ulicy Lwowskiej 7, gdzie dziś znajduje się komenda policji. Właścicielem tej kamienicy był Niemiec, p. Wosch. Prowadził on masarnię i ubojnię funkcjonującą na podwórzu. W tym to budynku mieszkał też Żyd z rodziną (żona była Ślązaczką). Ów Żyd całą okupację hitlerowską przeżył nie niepokojony przez Niemców, bo nikt go nie wydał. Co więcej p. Wosch, który, jak twierdził mój ojciec,  był bardzo porządnym człowiekiem, zatrudnił go w swoim biznesie jako księgowego. Całą wojnę pracował w małym kantorku na zapleczu masarni. Do Szopienic zbliżał się front, wojska niemieckie się wycofywały, a z nimi także cywile, którzy czuli...
Następny przystanek: historia tramwajów
Historia

Następny przystanek: historia tramwajów

Linię tramwajową łączącą przez dziesięciolecia Mysłowice z Bytomiem przez Katowice, Chorzów, Świętochłowice budowano etapami, czego powodem były problemy wynikające ze skomplikowanych uwarunkowań natury własnościowej. O koncesję na budowę linii Chorzów Batory-Katowice-Szopienice jako pierwsza starała się już w 1893 r. katowicka spółka Schikora&Wolff. W 1895 r. na ukończeniu znajdował się projekt przedłużenia tej linii z Szopienic do Mysłowic. Konkurencją dla firmy Schikora&Wolf była działająca od kilku lat wcześniej berlińska firma Kramer&Co., która posiadała biuro w Bytomiu i która była przedstawicielem firmy W.R. Rowan. Firma Kramer&Co. zamierzała również wybudować linię tramwajową na trasie: Katowice-Zawodzie-Wilhelmina-Mysłowice. Projekt firmy Kramer&Co. (trakcja p...
Węgiel i woda, czyli o dwóch roździeńskich kopalniach
Historia

Węgiel i woda, czyli o dwóch roździeńskich kopalniach

„Oberdorf” – „Górna Wieś” – Borki, okolice cmentarza ewangelickiego, kościoła na Burowcu… Królestwo naszych rolników i działkowców. Potoczna (choć zapomniana już) nazwa tych miejsc dobrze oddaje ich charakter. Tu można poobcować z naturą – i tą ujarzmioną przez człowieka, i tą dziką. To „wiejskie” (i sielskie) oblicze naszej obecnej dzielnicy Katowic przypomina o jej historii, o czasach, gdy źródłem utrzymania Ślązaków była praca na roli. To „wiejskie” oblicze przypomina też o paradoksach dziejów Roździenia i Szopienic. Bo chyba niewiele osób, przechadzających się po malowniczych terenach (czy zdążających na Bagier) ma świadomość, że ogląda krajobraz… poprzemysłowy. Tam, gdzie dzisiaj rozpościerają się „pola malowane zbożem rozmaitem” w I poł. XIX wieku wyrosły szyby kopalń „Guter Traugo...
Nieistniejący napis nad wejściem do liceum
Historia

Nieistniejący napis nad wejściem do liceum

Neogotycki gmach VI Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Długosza został wybudowany w latach 1904-1905 według projektu budowniczego miejskiego z Opola - Kuntzego.  1 lipca 1905 r. odbyło się uroczyste otwarcie szkoły, której nadano nazwę "Mädschenschule nr IV". Dawniej nad wejściem głównym do szkoły znajdował się napis: "Erst lern und schaff, dann spiel und lach", co w języku polskim oznacza: "Najpierw ucz się i pracuj, potem baw się i raduj". Niestety, nie zachowało się żadne zdjęcie prezentujące powyższy napis. Na projekcie budynku można zobaczyć napis w wersji skróconej.
Tablica pamięci ofiar I wojny światowej
Historia

Tablica pamięci ofiar I wojny światowej

W roku 2014 mija setna rocznica wybuchu pierwszej wojny światowej. Z tej okazji chcemy przypomnieć mieszkańcom Szopienic i okolic ludzi, którzy mieszkali dawniej na tych ziemiach, a zginęli na frontach pierwszej wojny światowej. Jednym z takich śladów I wojny światowej jest tablica z wyrytymi 57 nazwiskami, znajdująca się w ewangelickim kościele Zbawiciela przy ul. ks. bp H. Bednorza w Szopienicach. To epitafium przypomina o ludziach, którzy polegli na wojnie i nie wrócili już nigdy na te ziemie. Epitafium zostało stworzone po pierwszej wojnie światowej. Szczęśliwie dotrwało do końca drugiej wojny światowej. Po jej zakończeniu, ze względu na sytuację w kraju i próby likwidacji wszystkiego, co mogło kojarzyć się z Niemcami, treść tablicy musiała zostać ukryta. Parafianie zagipsowali w...
Pałacyk Prittwitz
Historia

Pałacyk Prittwitz

Przy ul. Krakowskiej 81-83 znajduje się, trochę zapomniany, budynek mieszkalny, znany jako „Pałacyk Prittwitz”. Nieznana jest dokładna data jego powstania; gminna ewidencja zabytków datuje go na lata 70. XIX wieku, jednak jest to mało prawdopodobne (mapy z lat 80. XIX wieku wskazują pustkę w miejscu budynku). Obiekt wzniesiono w sąsiedztwie szybu „Prittwitz” kopalni „Giesche” (niem. Prittwitz Schacht), stąd jego nazwa. Natomiast nazwa szybu pochodzi bezpośrednio od Wilhelma von Prittwitza – jednego z urzędników spółki „Giesche” wchodzących w skład Kolegium Reprezentantów Spółki (jego nazwisko możemy znaleźć na dokumentach z 1865 r.). Obiekt ten rzekomo stanowił miejsce spotkań elit przemysłowych spółki „Giesche” i innych przedsiębiorstw (według nielicznych informacji organizowano tu bale...
Kamienica Franza Mixy przy ul. Bednorza 22
Historia

Kamienica Franza Mixy przy ul. Bednorza 22

Przy ul. ks. bpa H. Bednorza 22 znajduje się zabytkowa klasycystyczna kamienica mieszkalna o powierzchni użytkowej 910,6 m² i wymiarach 12,78 x 21,7 m. Obiekt posiada podpiwniczenie, parter, trzy piętra i poddasze użytkowe. Elewacja frontowa, ośmioosiowa, zaakcentowana jest centralnym ryzalitem (na osiach czwartej i piątej). Wejście z zabytkowymi drewnianymi drzwiami mieści się na osi czwartej, a brama przejazdowa – na osi ósmej. Między oknami pierwszego i drugiego piętra usytuowane są zabytkowe reliefy (w kształcie kartuszy herbowych) i portal kamienny. Okna trzeciej kondygnacji zamknięto łukowo, a pozostałe – prostokątnie. Elewacja tylna jest dziesięcioosiowa. Budynek posiada w hallu dwubiegowej klatki schodowej unikatowe zdobienia – secesyjne rozety i malowidła w stiukowych obramowani...
Wytwórnia Sygnałów Kolejowych „ROPAG”
Historia

Wytwórnia Sygnałów Kolejowych „ROPAG”

W 1927 roku w Szopienicach, przy ówczesnej ul. Szkolnej 14 (dziś ul. ks. bpa Herberta Bednorza) rozpoczęła funkcjonowanie Polska Wytwórnia Sygnałów Kolejowych „Ropag”. Fabrykę stworzył inżynier Zygmunt Szczęsnowicz, który był jej jedynym właścicielem. Szczęsnowicz mieszkał w Katowicach przy ul. M. Drzymały 9. Wytwórnia produkowała urządzenia kolejowe, zabezpieczające ruch pociągów. Zatrudnionych było tu około 120 pracowników, głównie mieszkańców Szopienic i Roździenia. W latach trzydziestych zakład posiadał adres ul. Jana III Sobieskiego 14. Beata Molenda w monografii Zakładów Wytwórczych Urządzeń Sygnalizacyjnych ZWUS (wyd. Katowice 2005) podaje charakterystykę obiektów zakładowych „Ropagu”: „Zakład składał się z parterowego budynku, w którym mieścił się park maszynowy i montownia nasta...
Nieistniejący pomnik przy dawnej ulicy Engelsa (obecnie Bednorza)
Historia

Nieistniejący pomnik przy dawnej ulicy Engelsa (obecnie Bednorza)

Większość dorosłych mieszkańców Szopienic zapewne pamięta pomnik-obelisk, który był zlokalizowany przy ul. ks. bpa Herberta Bednorza (do roku 1990 ul. Fryderyka Engelsa), przed budynkiem Szkoły Podstawowej nr 55. Pomnik ten w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku uległ degradacji i zapomnieniu. Postępująca dewastacja sprawiła, że z czasem zatarła się pamięć o tym, kogo miał upamiętniać. O potrzebie usunięcia resztek obelisku pisano w „Roździeniu” w roku 1996 i 1999. Obelisk był już wtedy tylko resztkami, które należało zdemontować. Ostatecznie pomnik bez tablicy i napisu zlikwidowano. Dokonano także wykreślenia z ewidencji miejsc pamięci województwa śląskiego, na podstawie pisma Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Katowice z 9 grudnia 1999 roku (nr GK-III-7064/20/99). Pozost...
Dzieje Starej Apteki
Historia

Dzieje Starej Apteki

Stara Apteka w Szopienicach mieszcząca się do 2015 roku przy ulicy księdza biskupa Herberta Bednorza nr 14 powstała w 1869 roku jako filia Apteki Miej­skiej z Mysłowic. Założył ją Albrecht Schulz. W 4 lata później 18 września 1873 roku far­maceuta Maksymilian Wiktor Schulz, krew­niak Albrechta, otrzymał zezwolenie zmie­niającą status placówki. Przestała ona być filią i stała się apteką samodzielną. Niestety, nowy właściciel zmarł przedwcze­śnie a jego spadkobiercy odstąpili medyczny interes Rudolfowi Graefemu (1 lipca 1874 r.). W roku następnym apteka wprowadza się do nowej siedziby przy ul. Bpa Bednorza - wtedy była to ulica Szkolna, a po II wojnie światowej - Engelsa. Poprzedni lokal trzeba było opuścić z powo­du szkód górniczych. W nowym lokalu właściciel urządził boga­to wyposażone...