wtorek, 5 lipca

Pierwsze powstanie śląskie na terenie Dąbrówki Małej i Burowca

W sierpniu tego roku mija dokładnie 100 lat od wybuchu I powstania śląskiego. Nie może więc zabraknąć w „Miesięczniku Roździeńskim”  historii z tym związanych. Na początek – Dąbrówka Mała.

ze zbiorów autora

Miejscowość odznaczyła się w okresie powstań śląskich i plebiscytu w latach 1919 – 1921. Jeszcze w listopadzie 1918 roku utworzono tu Radę Robotniczą (funkcjonującą do grudnia 1919 roku). Na kasjera tzw. podatku narodowego na Dąbrówkę Małą został wyznaczony górnik Jan Mansla. Miejscowy proboszcz, ks. W. Pucher, otrzymywał listy z pogróżkami, że zostanie zastrzelony we własnym kościele za namawianie Polaków do niegłosowania w wyborach do niemieckiego zgromadzenia i za swoją antyniemiecką postawę. Na wiosnę 1919 roku cała męska drużyna Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” z Dąbrówki Małej (założona w styczniu 1919 roku) wstąpiła w szeregi Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska (POW GŚl). Dziewczęta zasiliły szeregi organizacji Polskiego Czerwonego Krzyża. Wywiad niemiecki penetrował ówczesne organizacje polskie a w czerwcu aresztował członków POW i TG „Sokół” z Dąbrówki: m.in. Kleofasa Szeligę, Jana Płonkę, Wincentego Kaczmarka, Molika, Antoniego Kolasińskiego, Edwarda Dziekana, Rozalię Rembalską  (z domu Szeliga) i Helenę Serafinównę. W. Kaczmarek i E. Dziekan zostali osadzeni  w więzieniu w Bytomiu, skąd temu pierwszemu udało się zbiec. Organizatorem POW na terenie Dąbrówki Małej był Jan Dziaćko. W czasie wszystkich trzech powstań około 10 strażaków z OSP w Dąbrówce Małej brało w nich udział (potyczki w rejonie Nikiszowca, Bogucic, Roździenia). W 1919 roku poświadczone są już przypadki, że harcerze z Zagłębia Dąbrowskiego wstępowali do organizacji powstańczych na Górnym Śląsku, także w Dąbrówce Małej.

Podczas I powstania śląskiego 18 sierpnia 1919 roku wieś miał zdobyć oddział powstańczy Jana Żychonia z Ochojca, wycofujący się z okolic Ligoty i Ochojca, utrzymując ją do 20 sierpnia. Stąd 19 sierpnia oddział bezskutecznie próbował odbić sąsiednie Bogucice. W rejonie Dąbrówki Małej i Bogucic miały także operować oddziały pod dowództwem Edwarda Dziekana (140 ludzi) i Tomasza Kotlorza (178 ludzi). W dniu 20 sierpnia siły niemieckie dokonały silnego natarcia, w którym uczestniczył pociąg pancerny oraz lotnictwo. Powstańcy z Dąbrówki Małej zestrzelili wówczas jeden z niemieckich samolotów zwiadowczych, wysłanych w celu ustalenia linii obrony powstańców (spadł w rejonie obecnej ul. Techników, a zdemontowane z niego drewniane śmigło było przechowywane jako pamiątka). Pilotów wzięto do niewoli a maszynę zniszczono przy pomocy granatów ręcznych. Mimo to oddział Żychonia został zmuszony do wycofania się za Brynicę. Popołudniem 20 sierpnia granicę polską przekroczyło 45 powstańców z Dąbrówki Małej (w tym siedmiu z kolonii Burowiec). Siły niemieckie zajęły Bogucice, Roździeń, Burowiec, Szopienice i Dąbrówkę Małą.

Powstańcy z Dąbrówki Małej, będący członkami POW Górnego Śląska oraz TG „Sokół”, brali udział w walkach w okolicach Katowic i Mysłowic. Zachowały się informacje, że Stanisław Nowak (ur. 6 kwietnia 1866 roku, mieszkający w Dąbrówce Małej przy ul. Polnej 2, a pochodzący spod Poznania), trzymał w Dąbrówce „posterunki na ulicach  z bronią”, a więc był jednym z powstańców pilnujących porządku. Nowak po zakończeniu I powstania znalazł się w V Katowickim Oddziale Powiatowym w Zawierciu.

W potyczce z siłami niemieckimi zginął Paweł Dytrych pochodzący z Dąbrówki Małej. Urodzony w 1899 roku Dytrych mieszkał wraz z rodziną w jednym z domów robotniczych przy obecnej ul. J. Grzegorzka. Na początku 1919 roku został członkiem założonego wówczas Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Dąbrówce Małej. Wraz z kolegami z tej organizacji uczestniczył w potyczce z Niemcami, mającej miejsce na polach buraczanych w okolicach Roździenia. Według różnych relacji Dytrych został ciężko raniony  i dobity kolbami lub zmarł w szpitalu w Roździeniu wskutek odniesionych ran. Polskie władze gminy w 1922 roku drodze Abendsternstrasse nadały nazwę „ulica Powstańca Dytrycha”, a w 1939 roku odsłonięto poświęconą mu tablicę. Nazwa ulicy zachowała się do dziś.

W dniu 21 sierpnia 1919 roku Dąbrówka Mała była już w całości opanowana przez siły Grenzschutzu. Według relacji prasowych w dniu 23 sierpnia 1919 roku na terenie Dąbrówki Małej powstańcy zastrzelili dowódcę odwachu i jednego żołnierza niemieckiego, a kilku zranili. Informacja ta może jednak odnosić się do wydarzeń, które miały miejsce w dniach 19 i 20 sierpnia. Pierwsze powstanie oficjalnie zakończyło się 24 sierpnia 1919 roku. Władze niemieckie przystąpiły do represji i prześladowań. Wiele osób musiało uciekać za granicę, głównie w rejon Sosnowca. Według przekazów po zakończeniu powstania w gminach Szopienice, Janów i Dąbrówka Mała przeprowadzono łącznie około 130 rewizji oraz aresztowano około 200 podejrzanych o współpracę z powstańcami. Na początku stycznia 1920 roku rada gminna uchwaliła zmianę nazwy miejscowości z Eichenau na Klein Dombrowka. W lutym kontrolę nad obszarem plebiscytowym przejęła Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa dla Górnego Śląska, a podlegały jej wojska angielskie, francuskie i włoskie, pilnujące porządku. Komisja miała zorganizować i przeprowadzić plebiscyt. Polacy i Niemcy w lutym 1920 roku zaczęli tworzyć komisariaty plebiscytowe (polski z siedzibą w Bytomiu i niemiecki z siedzibą w Katowicach), które zajęły się przygotowaniami do plebiscytu i szeroko zakrojoną akcją propagandową. Wojska niemieckie opuściły ten teren. Pozostała jednak niemiecka administracja niższego szczebla oraz policja bezpieczeństwa (niem. Sicherheitspolizei). Nadal donoszono o składach broni i amunicji w kryjówkach bojówek niemieckich. W maju 1920 roku w domu naczelnika gminy Dąbrówka Mała, Konrada Schidlo, miał znajdować się skład karabinów i granatów ręcznych. Wzrost napięcia polsko-niemieckiego latem 1920 roku prowadził wprost do kolejnej konfrontacji, a bezpośrednim powodem wybuchu kolejnego – II powstania – było zamordowanie lekarza Andrzeja Mielęckiego w Katowicach w dniu 17 sierpnia 1920 roku. Ale o II powstaniu opowiemy w innym artykule…

Artykuł został opublikowany w „Miesięczniku Roździeńskim”, nr 7/2019 (lipiec 2019), str. 12-13.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.