poniedziałek, 3 października

Na kilka dni Nikiszowiec stał się Londynem

Angielska budka na Nikiszowcu, fot. S. Braksator-Malina

Przez trzy dni października ekipa filmowa z Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych realizowała na Nikiszowcu zdjęcia do filmu fabularnego pt. „Śmierć Zygielbojma”.

Film opowiada historię działań Szmula Zygielbojma, żydowskiego działacza politycznego, który 12 maja 1943 roku w Londynie popełnił samobójstwo. Prowadzone przez brytyjskiego koronera śledztwo stało się pretekstem do zapoznania z jego losami. Wykazało ono, że samobójstwo Zygielbojma było jego osobistym protestem wobec obojętności aliantów na tragedię Holokaustu.

Podczas zdjęć do filmu Nikiszowiec stał się Londynem lat 40. ubiegłego stulecia. W dzielnicy pojawiły się charakterystyczne czerwone budynki telefoniczne, kursował piętrowy autobus, na budynkach pojawiły się szyldy w języku angielskim. Centrum Zimbardo zamieniono na sklep, a dawny magiel posłużył filmowcom jako wnętrze synagogi. Z dróg zniknęły nowe samochody, a w ich miejsce pojawiły się auta z filmowej epoki. W poniedziałek 7 października realizowano zdjęcia przejazdów autobusem i przed studiem fotograficznym, a we wtorek i środę przejazdy samochodami.

Zdjęcia do filmu ruszyły w sierpniu tego roku. Zakończenie i premiera planowane są na przyszły rok. Reżyserem historycznej opowieści jest Ryszard Brylski. Na ekranach kin zobaczymy m.in. Wojciecha Mecwaldowskiego, Karolinę Gruszkę, Jacka Rotha, Klarę Bielawkę, Dobromira Dymeckiego, Tomasza Sapryka, Marcina Bosaka i Aleksandrę Popławską.

Szmul Mordechaj Zygielbojm, ps. Artur (jid. ‏שמואל זיגלבוים‎) to postać autentyczna. W 1940 r. wydostał się z okupowanej Polski i dotarł do Brukseli, gdzie wygłosił przemówienie na konferencji europejskich partii socjaldemokratycznych, gdzie przedstawił sytuację polskich Żydów. Następnie udał się do Londynu, gdzie w 1942  r. został członkiem Rady Narodowej RP, gdzie przekazywał informacje o trwającym w Polsce Holokauście. Od organizacji żydowskich i polskiego podziemia otrzymywał liczne raporty, z którymi próbował dotrzeć do najwyższych władz politycznych i wojskowych. Wysyłał listy do prezydenta Stanów Zjednoczonych Roosevelta, przemawiał na antenie radia BBC, proponował, aby alianckie samoloty rozrzuciły nad Niemcami ulotki zawierające informacje o zagładzie Żydów. Jego apele nie odniosły jednak żadnego skutku. Po upadku powstania w getcie warszawskim odebrał sobie życie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.