niedziela, 28 listopada

64. rocznica urodzin Michała Smolorza

Michał Smolorz – fot. Lajsikonik, Wikipedia

W dniu 7 maja br. mija 64. rocznica urodzin szopienickiego dziennikarza i publicysty Michała Smolorza. Był także reżyserem i scenarzystą oraz producentem telewizyjnym. Słynął z ciętego języka opisując katowicką i śląską rzeczywistość. Zmarł w 2013 roku.

Smolorz urodził się w Szopienicach, maturę zdał w I Liceum Ogólnokształcącym im. M. Kopernika w Katowicach. Był absolwentem Wydziału Górnictwa Politechniki Śląskiej w Gliwicach, a od 1978 roku pracownikiem Telewizji Polskiej. Za swoje poglądy i działalność został wyrzucony z pracy, do której powrócił dopiero w 1989 roku. W czasie stanu wojennego pisywał do wydawnictw podziemnych. Zasłynął wydaną w 1987 roku pod pseudonimem Stefan Szulecki książką „Cysorz”. Zawarł w niej wspomnienia kamerdynera, opisującego czasy I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach – Zdzisława „Decymbra” Grudnia. Już w trakcie studiów zaczął pisać teksty do tygodnika „Politechnik”. Później współpracował m.in. z pismami: „itd”, „Przegląd Techniczny-Innowacje” i „Czas”. Jego teksty dotyczyły spraw społecznych i kulturowych Górnego Śląska. Pisywał do „Katolika”.

W III RP zajął się produkcją filmów, założył prywatne studio „Antena Górnośląska”. Kandydował też na prezydenta Katowic. Do dziś wielu mieszkańców regionu wspomina cykl rozmów przeprowadzonych przez Kazimierza Kutza z wybitnymi Ślązakami pt. „Wesoło, czyli smutno”, wyprodukowany przez Smolorza. W ostatnich latach publikował artykuły i felietony w „Dzienniku Zachodnim” i „Gazecie Wyborczej”, dotyczące polityki, kultury i zagadnień społecznych. W 2012 roku wydał książkę pt. „Śląsk wymyślony” i obronił doktorat z kulturoznawstwa. Zmarł 10 stycznia 2013 roku, a pogrzeb odbył się w katowickim Podlesiu.

Mówiono o nim, że „kochał Śląsk i nie szczędził krytyki tym, którzy Śląsk psuli”. Wielu wspomina go jako osobę piętnującą lenistwo, czczą gadaninę i brakoróbstwo. Nie idealizował Ślązaków, a wręcz karcił niektórych za traktowanie historii regionu jako mitologii. W jednym z pośmiertnych wspomnień napisano: „Po jego śmierci niektóre osoby zapewne odetchną z ulgą, bo nikt ich już nie będzie smagać swym piórem tak, jak to czynił Smolorz”. Wielu do dziś nazywa go regionalistą, bo jego dorobek to prawie 1000 publikacji prasowych z tej tematyki.

Pośmiertnie Michałowi Smolorzowi przyznano Nagrodę imienia księdza Augustina Weltzla „Górnośląski Tacyt” – za całokształt dokonań dla Górnego Śląska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *