niedziela, 17 października

Napędzani pasją

Juniorzy przed sparingiem z GKS Katowice, 3 marca 2019 r., fot. K. Śladek

Hetman 22 Katowice mocno pracuje nad poprawą pozycji sportowej na bieżący i następne sezony. Dla seniorów to walka o ligowy byt i awans w tabeli do bezpiecznego miejsca, jak najdalej od strefy spadkowej. Dla juniorów czas nauki  i rozwijania umiejętności indywidualnych i zespołowych. Mamy w juniorach zawodników z roczników od 2002 do 2005 i dla każdego z nich, ten sezon jest innym etapem pracy. Chłopcy z rocznika 2002 trenują już z nadzieją przejścia po tym sezonie na kolejny etap, do seniorów. Młodszych czeka dalsza praca w ramach rozgrywek juniorskich. Wszyscy natomiast napędzani są pasją i marzeniami. Trenują pilnie i z zaangażowaniem. Frekwencja jest bardzo wysoka.

Dla seniorów początek ligi będzie miał miejsce 24 marca, kiedy Hetman zmierzy się na wyjeździe z MKS II Świętochłowice. Juniorzy rozgrywki rozpoczną dopiero 7 kwietnia, kiedy to rozegrają pierwszy ligowy mecz rundy wiosennej u siebie ze Slavią Ruda Śląska.

Pierwsza drużyna rozpoczęła regularną pracę po zimowej przerwie na początku lutego. Najpierw, jeszcze pod koniec stycznia, była wyjazdowa porażka 1:2 w sparingu z ZEW Kazimierz Dąbrowa Górnicza, później już w lutym, dwa remisy u siebie – 3:3 z Ogrodnikiem Tychy i 0:0 z zespołem Skalniak Kroczyce. Natomiast na początku marca była efektowna wygrana 6:2 z drużyną KS Preczów. W tym meczu drużyna nie miała większych problemów z kontrolowaniem przebiegu spotkania i narzuciła rywalowi od początku swoje warunki gry. Do przerwy było 2:0 dla Hetmana i młody bramkarz Adrian Kaczmarczyk nie był w tej pierwszej odsłonie zbytnio niepokojony. Drużyna grała dobrze zarówno na skrzydłach jak i w środku. Wszelkie próby ataku rywali rozbijały się o mocny mur obrony Hetmana. Pierwsza szansa dla Hetmana pojawiła się w 12 minucie, ale strzał testowanego zawodnika nie znalazł drogi do bramki. Potem próbowali odpowiedzieć goście, wykorzystując do tego swojego bardzo szybkiego zawodnika, ale nasz Paweł Huk doskonale go pilnował i nie pozwolił mu rozwinąć skrzydeł. W 26 minucie, po ładnym prostopadłym zagraniu ze środka pola, do piłki dopadł niezawodny Łukasz Rak, znalazł się oko w oko z bramkarzem rywala i Hetman objął prowadzenie. Chwilę później testowany zawodnik podwyższył na 2:0 i ten wynik utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie znów dominował Hetman i zdobywał kolejne bramki. Do 75 minuty było już 5:0. Wynik bezpieczny, ale bywa, że czasem zbytnio rozluźnia szeregi obronne zespołu i pozwala podejmować więcej inicjatywy przeciwnikowi. Tak się właśnie stało w ostatnich kilkunastu minutach tego sparingu. Najpierw goście zdobyli bramkę z rzutu karnego a później, mimo iż Hetman podwyższył na 6:1, zmniejszyli jeszcze raz straty po uderzeniu bezpośrednim z rzutu wolnego. Podrażnione ambicje piłkarzy Hetmana sprawiły, że znów kilka razy zaatakowali oni bramkę przeciwnika, ale ostatecznie 6:2 utrzymało się do końca. Przed seniorami jeszcze dwa sparingi i po drodze dużo pracy, by drużyna mogła grać przynajmniej w połowie tak skutecznie w lidze jak w tym sparingu i by zrealizowała swój cel pozostając w elicie A Klasy.

Juniorzy w lutym rozegrali tylko jeden sparing wyjazdowy z MKS Siemianowiczanką i niestety wysoko go przegrali. Na początku marca zagrali pierwszy sparing u siebie z GKS Katowice i tu poszło już lepiej, jeśli chodzi o wynik, ale mecz ten także pokazał, że wiele trzeba jeszcze poprawić i wypracować na treningach. W sparingu z GKS zaimponował formą Bartek Strzewiczek, który trafił 4 bramki i zaliczył 1 asystę. Najlepszym asystentem zaś okazał się Artur Karaś, który ukończył ten sparing z trzema sukcesami na koncie. Warto też odnotować, że przy okazji sparingu, daliśmy szansę zagrać zawodnikowi z niższej kategorii wiekowej – Mikołajowi Skorupie, trenującemu z nami ze względu na starszego brata Bartka, który jest w naszej drużynie i jest jej ważnym piłkarzem. Choć nie gra jeszcze pełnych meczy, to jest najczęściej używanym rezerwowym.  Juniorzy swoją szeroką kadrę wzmocnili jeszcze zimą. Prócz Artura Karasia, który jesienią nie grał z nami w lidze a teraz zagra, doszedł również bramkarz Hubert Stępień i Łukasz Oberaj. Ci byli zawodnicy i wychowankowie UKS-u Szopienice już od pierwszego treningu i sparingu pokazują swoją sportową wartość i potencjał, a przede wszystkim pasję do piłki. Zobaczymy co przyniesie im wszystkim przyszłość i czy dobra atmosfera w drużynie, frekwencja na treningach i szczególny talent zwłaszcza kilku naszych piłkarzy przekuje się na jakieś sukcesy. Oby!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *