poniedziałek, 16 maja

OSP Szopienice od miesiąca nie może wyjechać do akcji

Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Katowicach Szopienicach od dawna alarmowali, że ich oba pojazdy są przestarzałe i często ulegają awarii i kiedyś będzie sytuacja, że zostaną bez samochodu. Taka sytuacja zdarzyła się teraz, od 12 stycznia jednostka OSP zostaje bez samochodu i nie widać perspektyw na poprawę sytuacji w jednostce.

Jednostka OSP Szopienice po sześciu latach ciężkiego pracy, zdobywania sprzętu oraz podnoszenia kwalifikacji została włączona do elitarnej grupy jednostek w Krajowym Systemie Ratowniczo Gaśniczym. Strażacy mieli nadzieję, że ich praca zostanie dostrzeżona i doczekają się odnowienia taboru. Niestety do tego nie doszło, a co najgorsze 32 letni samochód gaśniczy Jelcz już nigdy nie wyjedzie do akcji, awaria której doznał we wrześniu na ćwiczeniach jest na tyle poważna, że koszt naprawy kilkukrotnie przewyższa wartość auta. Natomiast 20-letni Mercedes, którym strażacy najczęściej wyjeżdżają do akcji uległ awarii w styczniu i od tego czasu czeka na środki z Urzędu Miasta Katowice na naprawę. W rozmowach strażacy mówią, że czują się jako jednostka gorsza, niepotrzebna, wszystkim innym OSP miasto Katowice kupiło nowe samochody, tylko nie OSP Szopienice, mimo wniosków i próśb skierowanych corocznie do Prezydenta Katowic. Jakoś deską ratunku miał być używany 16 letni samochód z Państwowej Straży Pożarnej, ale formalności co do przekazania trwają już 1,5 roku. W prywatnych rozmowach ochotnicy mówią, że są zawiedzeni faktem, że wiedzą o zdarzeniach na Szopienicach, mają potrzebny sprzęt i umiejętności, ale brakuje im samochodu by wyjechać.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.