sobota, 26 listopada

AZS: Miłe złego początki (podsumowanie meczu 19. kolejki Futsal Ekstraklasy)

W miniony weekend AZS Uniwersytet Śląski rozegrał mecz 19 kolejki Futsal Ekstraklasy. Na trudnym terenie w Bielsku-Białej niespodzianki nie było. Rekord zwyciężył i umocnił się na pozycji lidera, choć pierwsza połowa należała do gości.

Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla akademików. Już w trzeciej minucie meczu dośrodkowanie Jędrzeja Jasińskiego wbił do własnej bramki Wojciech Łysoń, co ustawiło grę. Podobnie jak w ostatniej kolejce, w meczu z Pogonią, AZS wycofał się do obrony, cierpliwie czekając na wyprowadzenie zabójczych kontr. Znów świetnie spisywał się bramkarz, Mateusz Bednarczyk, choć piłka po kilku strzałach gospodarzy odbijała się od słupka i poprzeczki katowickiej bramki. Obraz gry nie ulegał zmianie przez praktycznie całą pierwszą połowę. Jedna z kontr AZSu zakończona strzałem Roberta Gładczaka przyniosła akademikom drugiego gola i dała nadzieje na wielką sensację. Jeszcze przed przerwą Rekord zdołał jednak złamać obronę gości i strzelić bramkę kontaktową. Mocne uderzenie Jana Janovsky’ego dobił z najbliższej odległości Tomasz Dura.

Po zmianie stron Rekord, walczący o umocnienie się na pozycji lidera Futsal Ekstraklasy atakował jeszcze zacieklej. W piątkowy wieczór Pogoń Szczecin niespodziewanie uległa AZSowi Gdańsk, co sprawiło, że ekipa z Bielska dostała szansę, aby na trzy kolejki przed końcem sezonu odskoczyć rywalom na 4 punkty. Gospodarze byli bardzo zdeterminowani, aby wykorzystać prezent podarowany przed głównego rywala. Druga połowa w ich wykonaniu była koncertowa, a już w 23 minucie celne uderzenie Wojciecha Łysonia doprowadziło do remisu. Jednym z najbardziej wyróżniających się graczy Rekordu był Rafał Franz, który w ciągu niecałej minuty dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Na 10 minut przed końcem meczu faworyzowani bielszczanie zażegnali kryzys i wyszli na dwubramkowe prowadzenie, którego AZS nie zdołał już odrobić. Akademicy walczyli i udało się im stworzyć kilka groźnych sytuacji, ale w samej końcówce jeszcze jedną bramkę dołożyli gospodarze (Radek Polasek), ustalając tym samym wynik meczu na 5-2. Rekord wygrał zasłużenie, choć pierwsza połowa w wykonaniu AZSu mogła się podobać. Mocna defensywa i konsekwentna gra z kontry zaskoczyła przed tygodniem Pogoń, ale na głównego kandydata do mistrzostwa kraju okazała się być niewystarczająca.

Przyjechaliśmy do Bielska po 3 punkty i planu nie udało się zrealizować. Walczyliśmy i na pewno damy z siebie wszystko również w pozostałych trzech kolejkach. – mówił po meczu zawodnik AZSu, Robert Gładczak.

W pozostałych meczach zwycięstwa zanotowały drużyny z: Gdańska, Chojnic, Krakowa i Gliwic. Szczególnie istotne dla nas jest to ostatnie, gdyż odbyło się kosztem Remedium Pyskowice, które po raz kolejny nie wykorzystuje szansy na powiększenie swojej 6 punktowej przewagi nad strefą spadkową. Ostatni mecz 19 kolejki zostanie rozegrany w poniedziałkowy wieczór w Głogowie. Kolejka nr 20 odbędzie się w drugi weekend kwietnia, a najbliższą sobotę i niedzielę rezerwujemy na ćwierćfinał Pucharu Polski. W niedzielę o 18:30, AZS Uniwersytet Śląski zagra w Szopienicach z GAF-em Jasna Gliwice.

azs

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *