czwartek, 1 grudnia

Jaka przyszłość czeka Szyb Wilson?

Czy wyobrażamy sobie dzisiaj naszą dzielnicę bez Galerii Szyb Wilson? Ten czarny scenariusz może się wkrótce spełnić. Głównym powodem jest bardzo wysoki czynsz, który właściciele co miesiąc muszą płacić Katowickiemu Holdingowi Węglowemu, który pomimo zaprzestania działalności górniczej – nadal zarządza nieruchomościami.

Monika Paca-Bros i jej mąż Johann Bros przejęli niszczejące budynki od KWK Wieczorek i dosyć szybko nadali temu miejscu nowe funkcje. Powstała tu galeria ściągająca wybitnych twórców i artystów z całego świata, są też biura i powierzchnie magazynowe do wynajęcia. Charakter tego miejsca jest wyjątkowy, co podkreślają niemal wszyscy odwiedzający zabudowania dawnego Szybu Wilson.

Właściciele od dłuższego już czasu zainteresowani są wykupem całości. KHW ciągle jednak zwodzi właścicieli. Pierwsze problemy rozpoczęły się już w 2011 roku. Wypowiedziano stare umowy i zaproponowano nową, według której czynsz miał wynosić 100 tys. zł miesięcznie.

Taką kwotę Brosowie płacili przez kilka miesięcy. Później drogą negocjacji udało się zejść do 80 tys. zł. Wliczając jednak koszty utrzymania ochrony – rocznie utrzymanie obiektu przekraczało kwotę 1 mln zł. Trwająca patowa sytuacja blokuje nowe inwestycje, co komplikuje pozyskanie nowych najemców.

Brosowie mają jednak pomysł. Zaproponowali, aby miasto Katowice lub Skarb Państwa przejęli całość zabudowań. Ich cierpliwość i spokój powoli się jednak kończą. Przyznają, że być może z bólem serca będą musieli zamknąć to miejsce i zrezygnować z prowadzenia swojej działalności. Ciężar, który muszą udźwignąć, staje się zbyt duży.

Jaka będzie zatem przyszłość Galerii Szyb Wilson? Miejmy nadzieję, że taka perła architektury przemysłowej, która została ocalona przed zniszczeniem, pozostanie w rękach obecnych właścicieli, do których mamy już zaufanie i wiemy, że w ich rękach ten obiekt jest bezpieczny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *